Rozumiem, nie pokazuj
więcej tej informacji
Strona (jak KAŻDA inna) korzysta z plików cookies w celach statystycznych. Informacja o cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
informacja o cookies
WEBMASTER: WINDUX
Wszelkie prawa zastrzeżone. Autor strony nie wyraża zgody na komercyjne wykorzystanie zawartych tu informacji.

*****

Kominkowy system Air Chauff.


Kominkowy system grzewczy rozprowadzania ciepłego powietrza AIR CHAUFF został opracowany przez kilku czołowych producentów wkładów kominkowych we Francji. Jest on owocem podwójnego doświadczenia: fabryk i sieci podwykonawców w dziedzinie rozsyłu gorącego powietrza. Postawiono sobie zadanie, by przy pomocy jednego paleniska ogrzewać w sposób ciągły, ekonomiczny i bezpieczny cały dom. System miał być skonstruowany w ten sposób, aby wkłady kominkowe maksymalnie przystosować tak do niego, by były elementem zwiększającym jego wydajność, a jednocześnie, żeby były całkowicie zabezpieczone przed nowymi niebezpieczeństwami, jakie pojawiły się dla nich w wyniku zastosowania silnej turbiny wpiętej w sieć. Wspólnie z instalatorami (i w oparciu o ich krytyczne uwagi) dopracowano cały system, stwarzając bardzo wydajne i tanie w eksploatacji ogrzewanie z jednoczesnym, równomiernym i szybkim nagrzewaniem wszystkich pomieszczeń.

Zespół AIR CHAUFF umożliwia rozprowadzanie gorącego powietrza przy pomocy sieci izolowanych przewodów termofonicznych do poszczególnych pomieszczeń. Odpowiednie, niepalne - klasy MO (odporne do 250°C) przewody termofoniczne, nie tylko przesyłają ogrzewane powietrze z jak najmniejszymi stratami cieplnymi, lecz tłumią również hałas turbiny i szum przepływającego powietrza. Cykl działania jest zautomatyzowany przez system termostatyczny z regulacją, włączający lub wyłączający system AIR CHAUFF w zależności od temperatury powietrza krążącego w przewodach zasysania. Zmiana nastawy na termostacie odbywa się ręcznie według zmieniających się potrzeb. W praktyce jest tak, że po kilku zmianach ustawienia (najczęściej po całkowitym wysuszeniu nowo budowanego domu), wreszcie uda nam się ustawić odpowiednią temperaturę, przy której system pracuje w sposób optymalny, a my odczuwamy dostateczny komfort cieplny. Ustawiona wtedy temperatura pozostawiona jest przeważnie bez zmian i nie trzeba jej więcej zmieniać. Gdy ogrzane powietrze o odpowiednio wysokiej temperaturze, zgodnej z ustawioną temperaturą na termostacie, dotrze z kominka do sondy, system automatycznie załącza się i nagrzane powietrze zostaje rozprowadzane równomiernie po pomieszczeniach, które mają być ogrzewane.

Sercem tego systemu jest turbina z zaworem przeciw-powrotnym, który chroni jej silnik przed zatarciem, w przypadku przerwania jej pracy, podczas niespodziewanego wyłączenia prądu. Turbina posiada dodatkowo wbudowany by - pass, tzn. przewód obejściowy, zabezpieczający ją i sieć przed przegrzaniem, również na wypadek braku prądu. W takim przypadku gorące powietrze nie „kisi” się zamknięte bezproduktywnie w rurach, doprowadzając do niebezpieczeństwa przegrzania sieci i zatarcia łożysk nie pracującej turbiny, lecz wydostając się poprzez by-pass, grawitacyjnie ogrzewa pomieszczenia podczas braku prądu, odprężając przy tym system. By - pass przejmuje wtedy rolę dystrybucyjną anemostatów, będąc jednocześnie wentylem bezpieczeństwa dla sieci. Sprawność systemu wtedy oczywiście spada, ujawniają się przejściowo wszelkie niedogodności systemu grawitacyjnego. Dużym plusem jest jednak to, że wyłączony silnik turbiny jest w tym czasie oddzielony od destrukcyjnego działania gorącego powietrza zamkniętym zaworem przeciw-powrotnym. Sieć jest zabezpieczona przed przegrzaniem, turbina przed zatarciem, a użytkownicy systemu, choć z pewnymi niedogodnościami, to jednak mogą odzyskać ciepło uwięzione w nim. Z chwilą włączenia prądu, system ponownie przejmuje mechaniczne rozprowadzanie gorącego powietrza i odzyskuje swoje wszystkie zalety.
By wyeliminować niedogodności opisane poprzednio przy wystąpieniu braku prądu, można „wpiąć” w obwód wentylatora specjalną przetwornicę prądu UPS o odpowiednio dużej mocy. Podłączona jest ona do typowego samochodowego akumulatora i wyposażona w prostownik, doładowujący automatycznie akumulator, gdy ten zostanie rozładowany. W przypadku braku zasilania, UPS automatycznie przejmuje rolę dostarczyciela energii elektrycznej dla turbiny i przez kilka godzin nawet nie zauważymy niedogodności jej braku. Dopiero dłuższe braki prądu mogą sprawiać nam dyskomfort. W miejscowościach, gdzie występują częste „planowe” wyłączenia prądu lub awarie sieci energetycznej, warto zaopatrzyć się w spalinowy agregat prądotwórczy, który skutecznie wyeliminuje wszelkie dłuższe uciążliwości braku energii elektrycznej.

By- pass, podczas normalnej pracy systemu, działając w przeciwną stronę (niż przy wyłączonym prądzie), spełnia funkcję zwiększenia przepływu wydmuchu w sieci, zmniejszenia strat kalorycznych i zabezpieczenia przed powstawaniem podciśnienia w okapie kominka lub przy owiewce, a przez to przyczynia się do uniknięcia ryzyka zaciągania dymu do systemu podczas podkładania drewna do paleniska i rozprowadzania tego dymu po pomieszczeniach, a także do uniknięcia efektu syfonowania w sieci przewodów, odwrócenia kierunku przepływu gorącego powietrza (kratki wylotowe w okapie kominka zamiast oddawać ciepło... zasysają powietrze z pomieszczenia). By-pass zwiększa więc spręż powietrza za turbiną, nie przyczyniając się przy tym do powiększenia podciśnienia przy wkładzie kominkowym.
Zespół BY- PASS znacznie poprawia komfort użytkowania systemu, zmniejszając straty cieplne w sieci. Przyczynia się także do zwiększenia trwałości instalacji. Jest bardzo ważnym i nieodzownym elementem w systemie, zarówno podczas normalnej pracy, jak i w warunkach ekstremalnych.

Turbina może być dodatkowo wyposażona w zdalnie sterowaną, elektroniczną płynną regulację obrotów, przystosowującą ją jeszcze dokładniej do pracy w systemie. Jednak przy właściwie dobranym sprężu turbiny, elektroniczna regulacja obrotów nie jest wcale potrzebna.
W sieci można zamontować filtr powietrza z wyciąganym wkładem metalowym (łatwość czyszczenia przez umycie pod kranem bieżącą wodą), zabezpieczającym turbinę przed przypieczonym kurzem, a anemostaty i kratki wylotowe przed pokrywaniem się „kotami” z kurzu. Zwiększa on jakość krążącego ogrzanego powietrza. Oprócz odpowiedniej turbiny, ważną rolę w systemie spełnia izolowana termicznie i fonicznie francuska pięciodrożna komora rozdzielcza, wykonana ze stali galwanizowanej, zmniejszająca straty dynamiczne i pozwalająca na lepsze rozłożenie strumienia ciepłego powietrza. Daje ona możliwość uzyskania różnych ciśnień gorącego powietrza w poszczególnych odnogach sieci. Regulowane anemostaty w sufitach regipsowych wpływają na precyzyjniejsze dozowanie ciepłego powietrza, a kierunkowe anemostaty do stropów betonowych, w dolnych partiach domu (ze względu na ich usytuowanie), dodatkowo chronią boczne ściany przed zabrudzeniem. Sama turbina i cała sieć jest umiejscowiona na najwyższym poziomie domu, np. na nieużytkowym poddaszu i jest dobrze zaizolowana. Widoczne są jedynie w pomieszczeniach anemostaty i kratki wylotowe. W budynkach istniejących, można zamaskować przebieg instalacji przy pomocy imitacji belek drewnianych, obudować płytami gipsowo- kartonowymi lub schować w obniżonym stropie. Pionowe odcinki przewodów z ciepłym powietrzem prowadzone są w szachtach z płyt gipsowo- kartonowych lub wykorzystywane są do tego celu nie używane (tylko o odpowiednio dużych przekrojach) kanały w kominach.

AIR CHAUFF funkcjonuje jak prawdziwe centralne ogrzewanie ciepłym powietrzem. Wykorzystując optymalnie moc paleniska, równomiernie rozprowadza temperaturę we wszystkich pomieszczeniach, znosi przegrzanie w pobliżu kominka (wada kominka ogrzewającego grawitacyjnie), oferuje dodatkowe i bardziej jednolite ogrzewanie mieszkania bez zwiększania zużycia spalanego drewna, jak i komfort oraz prostotę użytkowania, dzięki sondzie termicznej, która zapewnia automatyczne włączanie i wyłączanie się turbiny, w zależności od temperatury. Do nas należy rozpalenie w kominku i podkładanie drewna do niego. Jedyny szkopuł w tym, by nie było za częste.

System ten wymaga stosowania wysokiej jakości wkładów kominkowych, spełniających kilka warunków. W przypadku wkładów żeliwnych, palenisko musi być o długiej autonomii spalania CSB sf EM zgodne z normą francuską NF D 35376, czyli o długim czasie spalania jednego załadunku drewna, musi być przystosowane do prawidłowego zamontowania płaszcza grzewczego (dystrybutora zwiększającego temperaturę ogrzewanego powietrza i specjalnymi wylotami, poprzez rury, odprowadzającego je bezpośrednio do turbiny), być wykonane z wysokiej jakości żeliwa odpornego na szoki termiczne. Musi zapewniać, nie tylko precyzyjną regulację dopływu powietrza do spalania, lecz również posiadać skuteczny mechanizm tłumienia gorących gazów, czyli zmniejszania ciągu kominowego i mieć zabezpieczenia przed zasysaniem dymu przez turbinę pod okap i do systemu rozprowadzania, podczas podkładania drewna do kominka.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie w systemie AIR CHAUF wkładów kominkowych z niemieckojęzycznej części Europy, wyposażonych fabrycznie w płaszcz grzewczy, które wyróżniają się, spośród innych dostępnych wkładów kominkowych na rynku, solidnym wykonaniem, bardzo wysoką wydajnością cieplną, czystym spalaniem i oszczędnym zużyciem paliwa.

Jednak nawet wkład kominkowy najlepszej firmy, o bardzo dobrych parametrach grzewczych i odpowiednio dobranej mocy, nie będzie w stanie ogrzać budynku, którego izolacja termiczna będzie słaba. Dlatego warto przy okazji zainwestować w dobrą izolację, która w przyszłości zagwarantuje nam niższe koszty eksploatacji systemu. Czynnik powietrzny ma małą zdolność akumulacji w sobie ciepła, więc gdy kilowaty będą uciekać nam przez ściany, częściej będziemy podkładać do kominka, spalimy więcej opału. Jeżeli poważnie myślimy o ogrzewaniu kominkowym, nie możemy zapomnieć również o wcześniejszym wysezonowaniu sobie odpowiedniej ilości drewna liściastego. Pełnowartościowe drewno opałowe w szczapach powinno być sezonowane, w odpowiednich warunkach, co najmniej dwa lata. Czas zezonowania jest zależny od gatunku drewna.

Dokładne zaprojektowanie sieci, usytuowania otworów wylotowych, wykonanie zabezpieczeń systemu, dobór odpowiedniej turbiny, średnic rur termofonicznych, rzetelne wykonanie całości, bardzo dobre i dokładne ocieplenie domu - wszystko to wpływa na jakość systemu AIR CHAUFF.

System kominkowy z rozprowadzeniem gorącego powietrza AIR CHAUFF można montować etapami, rozbudowując go, w zależności od przypływu funduszy. Można najpierw rozprowadzić sam system, estetycznie zabudować go, a kominek wybudować w późniejszym terminie lub odwrotnie: wybudować kominek przystosowany już do systemu AIR CHAUFF z wkładem zaopatrzonym w dystrybutor i wyposażonym we wszelkie elementy zabezpieczające go przed zaciąganiem dymu przez turbinę, ogrzewać nim przejściowo grawitacyjnie, a system wykonać w terminie późniejszym. Można też wcześniej zbudowany system rozszerzać w przyszłości o nowe punkty grzewcze, przygotowując go uprzednio do tego tak, by raz już zamontowane elementy w systemie nie musiały być wymieniane na inne, by maksymalnie zminimalizować przyszłe koszty. Z uwagi na prosty, rozłączny system połączeń, instalacje w tym systemie łatwo można modernizować: wymieniać i wstawiać nowe elementy, robić odejścia, zmieniać trasy ułożenia rur itp., byleby tylko można było się do nich dostać. Spora grupa inwestorów, już na etapie projektu, rozważa możliwość zastosowania wkładu kominkowego, jako wspomagającego lub głównego źródła ciepła. Projekt domu jest wtedy modyfikowany tak, aby w pełni wykorzystać ogrzewanie kominkiem.

AIR CHAUFF może być wykonany także w budynkach od dawna zamieszkałych. Wykonanie przejść rur termofonicznych, przez stropy lub ściany, wykonuje się bardzo precyzyjnie (nie demolując przy tym wcale połowy pokoju). Zabudowa natomiast rur szachtami odbywa się przy pomocy płyt gipsowo- kartonowych, metodzie suchej i szybkiej. Bardzo mała waga rur termofonicznych sprawia, że są idealne do wykorzystania w obiektach o słabej konstrukcji lub małej nośności stropu. Można je np. położyć na kasetonach sufitu podwieszanego. Jedynym problemem może być brak jakiegokolwiek (nawet bardzo niskiego) poddasza do zamontowania przynajmniej turbiny i komory rozdzielczej. Do każdego domu trzeba podchodzić jednak indywidualnie. Nieraz się już zdarzało, że mimo wielu przeszkód, teoretycznie nie do przebycia, można było w końcu zrobić taki system (na drodze kompromisów ze strony wykonawcy i inwestora), który wyśmienicie spełniał swoją rolę, nie deformując wizualnie domu.

Kominkowych systemów powietrznych nie omijają błędy wykonawcze. Często spotykanym jest nieszczelność instalacji, a przez to brak odpowiedniego ciśnienia w sieci. Nieszczelność instalacji może wynikać albo z nieszczelności samych przewodów, przedziurawionych podczas lub po montażu, albo z niestarannie wykonanych i zaizolowanych połączeń między przewodami, a innymi elementami systemu. Niektóre rodzaje izolowanych rur, po wyciągnięciu ich z kartonów i próbie rozciągnięcia ich do optymalnej długości, pękają wzdłuż drutów. Poprzez wełnę mineralną i zbrojoną aluminiową zewnętrzną otulinę, nie jesteśmy w stanie namacać, w którym miejscu i czy w ogóle nastąpiło rozerwanie wewnętrznego przewodu. W niektórych rurach wewnętrzny przewód jest niewiele grubszy od sreberka czekolady i trzeba nie lada sztuki, by za pomocą opaski skrętnej wykonać szczelne połączenie, jednocześnie nie uszkadzając jego. Od rzetelności montażysty zależy, czy to uszkodzenie będzie ukryte, czy - po odcięciu uszkodzonego kawałka rury - wykonane ponownie.

W instalacjach ogrzewania powietrznego bardzo ważne jest odpowiednie rozmieszczenie nawiewników w pomieszczeniach. Zły dobór elementów nawiewnych oraz ich nieodpowiednie rozmieszczenie mogą być przyczyną powstawania dyskomfortu cieplnego w poszczególnych ogrzewanych pomieszczeniach, czego następstwem jest ugruntowanie się niechęci do tego typu ogrzewania przez niezadowolonych użytkowników.

Stosowane przewody elastyczne są wrażliwe na zgniecenia spowodowane np. postawieniem na nich stopy przez kogoś nieuważnego. Nadepnięta odnoga sieci nie będzie właściwie przekazywać ciepło do anemostatu. Zmniejszające ilość przepływającego przez przewód powietrza straty ciśnienia mogą być spowodowane również wykonanymi pod zbyt ostrym kątem zgięciami przewodów lub ich zbyt luźnym ułożeniem. Te przyczyny są łatwe do wykrycia i usunięcia zwłaszcza w przypadku nieobudowanych odcinków przewodów, np. w przypadku rozprowadzenia instalacji na podłodze poddasza.

Ogromne straty kaloryczne i schładzanie systemu występują wtedy, gdy sieć jest rozłożona w nieocieplonej, nierzadko nieszczelnej części poddasza, z braku posiadanych funduszy na jego ocieplenie. Na takim poddaszu wiatr hula silniej niż na zewnątrz domu. System jest tak mocno wyziębiany, że przez anemostaty dmucha zimnym powietrzem. Często inwestor wymusza na instalatorze, by rury elastyczne były prowadzone w izolacji użytkowego poddasza, aby zaoszczędzić na powierzchni pomieszczeń lub ze względów estetycznych. Rury dotykają wtedy łat poprzez folię wiatroszczelną i ulegają również intensywnemu schładzaniu. Prawidłowo wykonany system rozszyłu ciepłego powietrza powinien być umiejscowiony zawsze za właściwie wykonaną izolacją domu, a nie wewnątrz tej izolacji lub, co gorsza, bez niej. Pomimo posiadanej przez rury termofoniczne izolacji cieplnej, to jednak oddają one do otoczenia duży procent ciepła z przepływającego w nich ogrzanego powietrza.

Sieć rozprowadza się po wykonaniu ocieplenia na poddaszu, tynków w całym domu i wysuszeniu ich - na etapie montowania regipsów na sufitach. Kominek można wykonać później. Gdy sieć jest rozprowadzona przed tynkami i przed zamontowaniem regipsów sufitowych, to z izolacji paroszczelnej zwisają na pomieszczenia „trąby” z rur, gdyż nie ma jeszcze je do czego przymocować. Gdy na budowę wchodzi później ekipa tynkarska, to przy zamkniętym stanie surowym budynku, woda zarobowa ze świeżo położonych tynków ma utrudnioną drogę odparowania. W tym czasie budynek, będąc nieogrzewany, posiada skumulowane w sobie ogromne ilości wilgoci. Negatywnym skutkiem tego stanu rzeczy jest gromadzenie się skroplin wody w rozprowadzonej sieci i zawilgocenie izolacji termicznej przewodów i wewnętrznych części zamontowanych elementów sieci. Wełniana otulina izolacyjna rur termofonicznych jest wtedy tak nasycona wilgocią, że po ściśnięciu jej palcami, wylewa się z niej woda, jak z mocno nasiąkniętej gąbki. Wewnątrz części metalowych tworzą się małe jeziorka wody. Na częściach ocynkowanych pojawiają się pierwsze ogniska korozji. Zjawiska te potęgują się w okresie jesiennym i zimowym, choć podczas deszczowego lata również występują.
Przesunięcia takich izolowanych przewodów (przez innych wykonawców, którym te rury przeszkadzają) z jednego miejsca na drugie, przyczyniają się do rozrywania w nich opitej wodą i ciężkiej izolacji, która w takim stanie jest bardzo słaba, podatna na uszkodzenia. Podczas włączenia systemu, nagrzane powietrze bardzo intensywnie wysusza izolację, filcując ją. Wełna, gwałtownie oddając ciepło, kurczy się nierównomiernie, powodując dalsze w niej rozstępy. Instalacja z tak uszkodzonymi przewodami termofonicznymi na pewno będzie problemowa w użytkowaniu.
Gdy ekipa monterska wejdzie na budowę dokończyć podłączenia zwisających „trąb” do króćców montażowych anemostatów, gdy będą zrobione już sufity regipsowe, ma bardzo utrudnione zadanie w prawidłowym zamontowaniu tych króćców i szczelnym podłączeniu rur. Zwykle króciec po prostu wpycha się w otwór w regipsie nie zamocowując go trwale, gdyż prawidłowe jego zamontowanie jest utrudnione lub niemożliwe do wykonania. Gdy po jakimś czasie inwestor spróbuje podregulować wywiew ciepłego powietrza na anemostacie, z sufitu wyleci mu z nim także kołnierz montażowy z podłączoną rurą i pokaże się na powrót okazała trąba. No, może trochę krótsza od tej zwisającej przedtem z izolacji paroszczelnej, ale na tyle długa, by można było łatwo przymocować rurę do kołnierza opaską skręcającą, a nieraz tylko owinąć samą taśmą aluminiową (!) i potem wepchnąć ją do otworu. Taka wepchnięta „trąba”, składając się jak miech akordeonu, robi dodatkowe opory przepływu dla ciepłego powietrza. W skrajnym przypadku, nie zamontowany trwale króciec montażowy anemostatu do regipsu i owinięta tylko taśmą aluminiową rura przy króćcu montażowym, a nie ściśnięta opaską zaciskową, mogą przyczynić się nawet do tego, że anemostat z króćcem może spaść sam na ziemię. Przeważnie jednak, po jakimś czasie, sam obniża się, eksponując blaszaną rurę wystającą z sufitu, która jest wątpliwym elementem ozdobnym. Jeżeli rura wokół niego była tylko owinięta taśmą aluminiową, rozszczelnia się dodatkowo ten punkt wywiewny i część ciepłego powietrza przedostaje się do przestrzeni nad sufitem regipsowym. By uniknąć tego typu problemów należy zawsze zaczynać każdy punkt sieci od stabilnego zamocowania króćca montażowego anemostatu (nie tylko wepchnięcia go w szczelnie wykrojony otwór w regipsie) i zamocowania rury termofonicznej do niego opaską skrętną. Mamy wtedy pełną kontrolę nad odpowiednim, trwałym zamocowaniem króćca montażowego anemostatu, szczelnością połączenia, właściwym naciągnięciem rury, nad odpowiednimi łagodnymi kątami jej zagięć, gdyż prowadzimy ją wygodnie na wyjściowo, bez żadnych późniejszych poprawek, których w wielu przypadkach i tak nie można później zrobić z powodu braku dojścia do miejsca, które chcemy poprawić. W pomieszczeniach, gdzie od góry sufitu regipsowego możemy dojść później nad anemostat zamontowany w suficie z regipsa i swobodnie dalej pracować nad rozbudową sieci (np. w budynkach typu bungalow), mogą być zrobione całe sufity regipsowe przed położeniem sieci. Tam, gdzie utrudnione jest dojście od góry lub wręcz niemożliwe, najpierw powinna być przymocowana tylko ta sufitowa płyta regipsowa, w której wykrajamy otwór i montujemy w niej stabilnie kołnierz montażowy anemostatu. Do niego przyłączamy szczelnie rurę termofoniczną, z wyczuciem naciągając ją i odpowiednio prowadząc między stropem betonowym (lub innego typu) a regipsowym. Pracę tą wykonać możemy wtedy wygodnie i dokładnie, kontrolując od dołu położenie każdego metra przewodu. Po wyjściu z przewodem poza pomieszczenie i sprawdzeniu poprawności jego ułożenia, można przykręcić pozostałe płyty regipsowe sufitu.

Nieefektywne funkcjonowanie kominkowego ogrzewania powietrznego może być również spowodowane zaburzeniami w przepływie powietrza między pomieszczeniami, korytarzem a kominkiem, wywołanymi przez brak dostatecznej wielkości otworów. Typową przyczyną takiego stanu rzeczy jest montaż szczelnych drzwi bez odpowiednich otworów lub szczelin pod drzwiami. Szczeliny mogą być też zablokowane przez progi lub grubą wykładzinę dywanową.

Jeżeli jest za małe ciśnienie w sieci, a sama sieć jest szczelna, lecz wadliwie zaprojektowana, to zwiększanie mocy turbiny nie polepszy sytuacji. Może jedynie doprowadzić do zwiększenia uciążliwości użytkowania kominka: zwiększenia hałasu, nie dogrzania salonu, gdyż za silna turbina będzie wyrywała nagrzane powietrze kratkom wylotowym umieszczonym w okapie kominka, jak również przyczyniała się do zwiększenia niebezpieczeństwa zaciągania dymu z paleniska przez nią, gdyż będzie wytwarzała zbyt duże podciśnienie wokół wkładu kominkowego, podczas podkładania drewna, zasysała i rozprowadzała te spaliny po całym domu.

Jeżeli posiadacie Państwo już zamontowaną głośną buczącą jednostajnie turbinę, a do tego rury termofoniczne, które niezbyt dobrze spełniają swą funkcję wyciszania tego najgłośniejszego elementu systemu, to macie Państwo wyraźnego pecha. Na rynku jest duży wybór zarówno wentylatorów jak i dobrych rur termofonicznych i można sobie dobrać je tak, by w ich towarzystwie nie czuć się jak w kabinie bombowca z II wojny światowej.

Zdarza się też, że zakupione rury nie spełniają wymagań, jakie są stawiane rurom termofonicznym, przeznaczonym do zamontowania w systemach przesyłu gorącego powietrza. Wynika to albo z nadmiernej oszczędności klienta, albo z wprowadzenia go w błąd przez sprzedawcę. Dla przeciętnego klienta odróżnienie przewodów elastycznych wentylacyjnych od rur termofonicznych klasy niepalności MO jest prawie niemożliwe. Różnią się one jednak materiałowo i właściwościami od siebie zasadniczo i stosowanie tych pierwszych do kominkowych systemów powietrznych jest ze względów bezpieczeństwa zabronione.

Gdy w sieci ogrzewania powietrznego jest zamontowany filtr powietrza, należy dokonywać jego okresowego czyszczenia poprzez wyciągnięcie wkładki metalowej i oczyszczenie jej. Gromadzenie się zanieczyszczeń, zatrzymywanych na filtrze, powiększa straty ciśnienia w sieci, stanowiąc przeszkodę dla przemieszczającego się ogrzanego powietrza i wpływa na skrócenie żywotności wentylatora bez by-passu. W sieci, gdzie jest zamontowany wentylator z by-passem, następuje nadmierne pobieranie powietrza z przewodu obejściowego, gdyż w tej odnodze wentylator nie napotyka na żadne opory. Ciśnienie powietrza jest co prawda wtedy w sieci odpowiednie, jednak przez anemostaty wydobywa się do pomieszczeń dużo chłodniejsze powietrze, a przestrzeń wokół wkładu kominkowego jest przegrzewana.

Zastosowanie właściwych elementów systemu i odpowiedni ich dobór wpływa na jego cichą pracę, bezpieczeństwo, optymalną wydajność, szczelność, umożliwia prawidłowe zrównoważenie sieci, pozwala na wyregulowanie niedogrzewania i przegrzewania pomieszczeń, co jest częstą bolączką wykonywanych systemów, a przez to i nie doceniania ich.

Dobrze wykonany system daje możliwość - w każdym okresie użytkowania - pełnej regulacji dogrzewania poszczególnych pomieszczeń, dostosowując intensywność grzania do aktualnych potrzeb. Przegrzewanie pomieszczeń i wietrzenie ich, w celu obniżenia temperatury, jest marnotrawstwem paliwa, nie dogrzewanie zaś ich, powoduje konieczność korzystania z innych źródeł ciepła, narażając użytkownika na dodatkowe koszty.


*****